Na potrzeby miniprojektu „Tydzień z cyfryzacją” przeprowadziłam rozmowy z nauczycielami, pytając ich o to, czym jest cyfryzacja szkoły i jak ona wygląda w praktyce. Zachęcam również Was do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem. W dyskusji wzięły udział: Asia Krzemińska (Zakręcony belfer) oraz Agata Zakrzewska-Okrojek (Polski na czasie) oraz ja – autorka miejsca, w którym teraz przebywasz 🙂

Czym jest cyfryzacja szkoły?

Zakręcony belfer: Cyfryzacja to dla mnie wykorzystywanie nowych mediów w procesie kształcenia; nabywanie umiejętności zarówno wyszukiwania informacji, jak i korzystanie z narzędzi sieciowych (zarówno przy przygotowywaniu materiałów jak i podczas pracy na zajęciach).

Agata: Cyfryzacja otacza nas wszędzie! Ale także naszych uczniów i nas samych – jako nauczycieli i lektorów. Jak sobie z nią radzę, ja jako polonistka i lektorka? Cyfrowa szkoła to miejsce, w którym każdy uczeń powinien mieć swoje miejsce pracy. Swobodny dostęp do Internetu, kamera internetowa, słuchawki i oczywiście dobry sprzęt komputerowy – to podstawa. To nie może być jeden laptop na całą klasę, bo jaki jest tego sens? Stanowisko nauczyciela również musi być wyposażone w te elementy, a nawet wzbogacone o inne, na przykład takie jak projektor, rzutnik, ekran, głośniki, tablet. Jednak nie o sprzęt i gadżety tutaj najbardziej chodzi. Cała mądrość, według mnie, polega na świetnie przygotowanym nauczycielu, który będzie chętnie z tych dobrodziejstw korzystał. Z motywacją i pewnością siebie nauczyciela/lektora będzie łatwiej również uczniom i słuchaczom lekcji czy kursu. Wspomniana mądrość leży w gestii skuteczności, łatwości, ale i przyjemności wykonywanej pracy. Ćwiczenia interaktywne i gry edukacyjne, które będą dobrze przemyślane i zbudowane łatwiej „przyciągną” i zatrzymają koncentrację ucznia na danym temacie. Nauczyciel ma być swego rodzaju przewodnikiem po wirtualnym świecie, ma otwierać konkretne i kolejne drzwiczki, tak by uczeń wyszedł z lekcji zmotywowany i usatysfakcjonowany korzystaniem z edukacji cyfrowej a nie czuł, że stracił czas.

Samanta: Dla mnie cyfryzacja jest pewnym wytworem człowieka, dobrem kultury, z którego należy umiejętnie korzystać. Jak wspomniała Agata – „cyfryzacja otacza nas wszędzie”, każdy z nas korzysta z telefonu komórkowego, wysyła maile z laptopa bądź komputera stacjonarnego, czyta e-książki za pomocą tabletów, czytników, etc. Używanie na co dzień nowych technologii stało się dla nas normalnością, naturalną koleją rzeczy jest, więc obecność cyfryzacji w szkole. Tu jednak sprawa nie jest tak oczywista, jest ku temu wiele czynników (finansowych, organizacyjnych, systemowych), które spowalniają proces cyfryzacji szkoły. 

Jak często na swoich zajęcia korzysta Pani z nowych mediów?

Zakręcony belfer: Na moich zajęciach dosyć często pojawiają się elementy, w których korzystamy ze zdobyczy technologii (nie chodzi o tablicę multimedialną, bo takiej nie mam, ale np. o to, że stałą praca domową moich uczniów jest prowadzenie bloga). 

Agata: Nie wszystkie treści da się zrealizować multimedialnie i wirtualnie, tak więc tutaj ważna jest rola polonisty, który musi selekcjonować treści, by były optymalnie podane zainteresowanym. Uważam, że nie ma zasady na częstotliwość stosowania nowych mediów w szkole, wszystko zależy od tematu i odbiorców. Przykładowo jeśli uczę wiedzy o Polsce cudzoziemców, sięgam po Internet i możliwość wirtualnej wycieczki do Krakowa czy Łodzi. Pokazuję ważne miejsca, uczę lokalizacji, zadaję pytania o drogę, jak dojść do łódzkiej Manufaktury czy do Kościoła Mariackiego. To świetny i niedrogi sposób na zainteresowanie uczniów. Natomiast ucząc polskich gimnazjalistów ciekawym sposobem jest wykorzystanie motywów literackich do produkcji własnych filmów. Wiem, że w łódzkich gimnazjach takie praktyki są stosowane i to jest świetne! Uczniowie zaangażowani aktorsko, chociażby w postać pani, która zabiła pana – swojego męża z ballady Lilije Adama Mickiewicza to doskonały sposób na przyswojenie wiedzy o Balladach i romansach. To tylko garstka pomysłów, jednak nie będę zdradzać wszystkich, niebawem będzie więcej 🙂

Samanta: Mogłabym się podpisać pod słowami Agaty. Wszystko zależy od odbiorców, tematu oraz dostępnych materiałów. W pracy indywidualnej z uczniem dużo częściej korzystam z tradycyjnych metod, które są dopasowane do indywidualnych potrzeb, zdolności oraz poziomu wiedzy danego „studenta”. Lekcje zbiorowe wymagają od nauczyciela użycia różnorodnych form przekazu wiedzy, tak, aby każda jednostka mogła użyć swojego stylu uczenia się i wynieść z lekcji jak najwięcej. Czasem nawet minutowy film obejrzany na początku lekcji może stać się ciekawym wyjściem do dyskusji – wtedy tylko do tego filmu ograniczy się użycie nowych technologii na zajęciach. Tutaj najważniejsze jest zachowanie złotego środka – wiadomo, że wszystko w nadmiarze szkodzi, nadużywanie nowych mediów w szkole z pewnością doprowadzi do znudzenia zarówno uczniów, jak i nauczyciela, mimo że pozornie możliwości mamy wiele. 

Z jakich nowych mediów najczęściej korzysta Pani na swoich zajęciach? Jaki ma to wpływ na zaangażowanie uczniów?

Zakręcony belfer: Zwykle  nowe media powodują zwiększenie zainteresowania tematem; dzieciaki chętnie sięgają po telefony, aby korzystać z nich na zajęciach (takie działanie  jest  im bliskie,  przecież na przerwach głównie „grzebią w komórkach”).  W pracy z uczniem chętnie korzystam z różnego typu quizów, gier dostępnych w sieci (np. na platformie learningApps); równie często proszę o wyszukanie informacji w Internecie.

Agata: Poloniści i lektorzy języka polskiego mają do dyspozycji naprawdę wiele aplikacji, które mogą polecać swoim podopiecznym. Często zdarza się, że są one tylko w języku angielskim, ale dziś już to nie jest duży problem. Podstawowe polecenia można zrozumieć, by nie stracić sensu nauki. Oprócz aplikacji, polecam również śledzenie blogów edukacyjnych, które ostatnio rozrastają się w szybkim tempie. Sama niedawno zaczęłam dzielić się swoimi pomysłami w wirtualnym świecie z całą społecznością nauczycielską J Uczeń powinien widzieć nauczyciela zaangażowanego, który nie boi się wyzwań, który chętnie i mądrze korzysta z dobrodziejstw Internetu. Nie należy się samemu blokować i szukać wymówek, natomiast szukać pozytywnych aspektów wykorzystania nowych mediów w edukacji szkolnej – na każdym poziomie i również w nauczaniu cudzoziemców języka polskiego jako obcego.

Samanta: Jeśli sięgam po nowe media, to cóż – okazuje się, że takie nowe to one nie są. Moim ulubionym narzędziem jest portal YouTube. To, co tam znajduję jest na wagę złota, ale wykorzystanie tego zależy od pomysłu, potrzeb, a przede wszystkim – celu. Czasem oglądając coś dla relaksu, przychodzi mi do głowy szalona myśl „Wiem, jak to wykorzystam na zajęciach!”. Lubię powoływać się również na szeroko pojęty świat kultury popularnej – kreskówki, seriale, gry. Trzeba być tylko na bieżąco z tym, co jest popularne wśród młodzieży 🙂

Serdecznie dziękuję dziewczynom za poświęcony czas. Może macie więcej pytań? Śmiało, zadawajcie je i dzielcie się swoimi doświadczeniami!