Dziś moim gościem jest niezwykła kobieta, Karolina Pol – nauczycielka o wielu twarzach, która prowadzi blog EduKaPol. Dzień dobry, bardzo się cieszę, że wyraziła Pani chęć na udzielenie wywiadu. Czy zechciałaby Pani powiedzieć kilka słów o sobie i odpowiedzieć na pytanie: dlaczego została Pani belfrem? Co przyczyniło się do tej decyzji?

Jestem osobą przebojową i zawsze dużo radości sprawiały mi wystąpienia publiczne. W szkole, jako uczennica, lubiłam wygłaszać referaty na środku sali, byłam liderem podczas pracy w grupach, bardzo lubiłam wypowiadać się na trudne tematy. Nigdy mnie to nie stresowało, wręcz przeciwnie – do dziś czuję dreszcz emocji, gdy jestem w centrum uwagi.

Czyli o wyborze kariery zawodowej zadecydował Pani charakter. Czy zastanawiała się Pani nad inną ścieżką kariery? Jak to się stało, że padło jednak na bycie nauczycielem, a nie na przykład menedżerem bądź coachem?

Początkowo myślałam o tym, aby studiować dziennikarstwo. Zniechęciłam się, gdy zobaczyłam ilu było chętnych na jedno miejsce. Wtedy był to najpopularniejszy kierunek – nie zależało mi, aby zajmować się tym, co modne.

nauczycielka o wielu twarzach

Ze studia TVP w czasie nagrania programu „Wielka Matura Polaków”

W jaki sposób łączy Pani te wszystkie funkcje, które Pani pełni: nauczyciela, egzaminatora, konsultanta edukacyjnego? W jaki sposób znajduje Pani czas na pisanie pracy doktorskiej?

Pomimo tego, że jestem nauczycielem, egzaminatorem, konsultantem edukacyjnym i doktorantką, jestem mamą ośmiomiesięcznego chłopca…  Wszystkie działania, które podejmuję zależą od dobrej organizacji czasu. Zanim zasnę układam plan działania na następny dzień. Skupiam się na maksymalnym wykorzystaniu doby. Znam swój organizm i wiem, że efektywniej pracuję rano. Wolę wcześniej wstać, aby przygotować się do lekcji niż siedzieć do wieczora lub zarywać noc. Pracę doktorską piszę stopniowo, etapami. Jeżdżę na uniwersytet, uczestniczę w seminariach, rozmawiam z promotorką, ustalam zadania i terminy ich realizacji.

Czyli kluczem do sukcesu i łączenia tak wielu ról jest po prostu dobry plan. Przy okazji – czemu Pani poświęciła pracę doktorską?

Pracę doktorską piszę w oparciu o poststrukturalne strategie dydaktyczne, które wykorzystuję w szkole przy pracy z tekstami Henryka Sienkiewicza.

Brzmi to bardzo ciekawie, czy zechciałaby Pani coś więcej zdradzić? W jaki sposób w takim razie pracuje Pani z dość niewdzięcznymi obecnie tekstami Sienkiewicza? W jaki sposób zachęca Pani młodzież do książek historycznych? Jaka metoda na pracę z tekstem Sienkiewiczowskim sprawdza się najlepiej?

Część pracy będzie wynikiem realizacji projektu „Ponowoczesna dydaktyka. Teoria  a praktyka”. Przede wszystkim chcę pokazać na jak wiele sposobów można interpretować teksty literackie. Zapomnijmy już o micie „klucza” na wypracowaniach maturalnych. Interpretacja dzieł Sienkiewicza może przebiegać wielotorowo. Chciałabym tworzyć „pomost” między przeszłością a teraźniejszością. Uczniom uzmysławiam uniwersalność lektur szkolnych – to, że motywy w nich zawarte są ponadczasowe, dotyczą podobnych problemów jak te, z którymi  borykamy się na co dzień. Powieści historyczne Sienkiewicza nie ograniczają się tylko do „pokrzepienia serc” – patriotyzm jest jednym z wielu motywów.

Bardzo ciekawe ujęcie. I ciekawa jestem tych nowych interprteacji. Czego nauczanie sprawia Pani większą przyjemność: języka polskiego czy wiedzy o kulturze i dlaczego?

Przyjemność sprawia mi po prostu nauczanie – bez znaczenia jakiego przedmiotu. Ukończyłam studia ze specjalizacją nauczycielską dwuprzedmiotową. Nauczanie języka polskiego i wiedzy o kulturze traktuję równolegle. Te przedmioty uzupełniają się.

Jakie ma Pani sprawdzone sposoby na udaną lekcję?

Udane lekcje charakteryzuje brak monotonii i wykorzystywanie różnych metod aktywizujących. Uczniowie lubią być zaskakiwani. Jednego dnia proszę ich, aby wcielili się w rolę nauczyciela, innego dnia rysujemy rybie szkielety i opisujemy w kontekście tematu lub gramy w gry dydaktyczne. Uwielbiam modyfikować znane gry planszowe lub teleturnieje do potrzeb lekcji.

nauczycielka o wielu twarzach

Zdjęcie ze szkoleń, które Karolina prowadzi dla nauczycieli

Uczniowie na pewno się nie nudzą podczas Pani zajęć! A czy sprawdziany przeprowadza Pani w tradycyjny sposób, czy może ma Pani własną formę weryfikowania wiedzy uczniów?

Zazwyczaj sprawdziany przeprowadzam w tradycyjny sposób.  Aczkolwiek uczniów zaskakuje liczba grup. Zdarza się, że układam aż 6 lub 8 wariantów tego samego testu.

To faktycznie bardzo dużo! Ale muszę przyznać, że z chęcią sama wypróbuję Pani sposób na sprawdzian. Co jest najtrudniejsze w zawodzie nauczyciela?

Najtrudniejsze w zawodzie nauczyciela jest wypełnianie dokumentacji. Nauczyciel w Polsce dużą część czasu pracy, a także czasu prywatnego poświęca na wypełnienie dokumentacji, stworzenie sprawozdań i protokołów.

Czas przeznaczony na wypełnianie dokumentacji jest faktycznie przerażający. Za co Pani ceni swój zawód?

Cenię swój zawód za możliwość bezpośredniego kontaktu z uczniami – w moim przypadku z młodzieżą. Każdego dnia staram się jak najwięcej nauczyć od moich uczniów. Słucham ich, poznaję świat, w którym żyją. Każdy z nich jest niezwykły, oryginalny, wyjątkowy. To dzięki nim nieustannie poszerzam swoją wiedzę o świecie.

To cudowne, że praca w szkole umożliwia uczenie się od siebie nawzajem. Zawsze ceniłam nauczycieli, którzy przyznawali, że oni też się uczą czegoś od swoich uczniów. Co poradziłaby Pani początkującym nauczycielom?

Początkującym nauczycielom poradziłabym, aby nieustannie się kształcili. Uczestnictwo w różnego typu szkoleniach może być inspiracją do przeprowadzenia ciekawych lekcji lub zmiany poglądu na relacje z uczniami. Polska szkoła nieustannie się zmienia. Musimy orientować się w tych zmianach i podążać za nimi.

Zdecydowanie zgadzam  się z Panią. Czego w takim razie życzyłaby Pani swoim uczniom?

Swoim uczniom życzyłabym więcej sprytu życiowego i wiary w to, że każdy ma ukryty w sobie talent. Zadaniem szkoły jest pomóc go odnaleźć i rozwinąć.

Tego również i ja im życzę. Dziękuję za inspirującą rozmowę oraz poświęcony czas. Życzę świadomych i utalentowanych uczniów 😉