W wpisie znajdziesz informacje o życiu i studiach w Danii:

  1. Rekrutacja
  2. Studia
  3. Życie w Danii
  4. Praca
  5. Nauka duńskiego

Wpis został opracowany i napisany przez Michała Kiedrowicza, gdynianina, który od prawie od 3 lat mieszka, studiuje i pracuje w Danii.

Matura zbliża się wielkimi krokami, dlatego najwyższa pora podjąć decyzję dotyczącą studiów, jeśli tego jeszcze nie zrobiliście. Jeśli brakuje Wam adrenaliny na co dzień, może warto pomyśleć nad studiowaniem zagranicą?

Rekrutacja

Jeśli zdecydujecie się już wyjechać zagranicę macie dwie możliwości, jeśli chodzi o aplikowanie na studia. Pierwsza to postępowanie zgodnie ze wskazówkami umieszczonymi na stronie internetowej uczelni, na którą aplikujecie. Ta opcja jest bardziej czasochłonna i wymaga od Was większego przygotowania. Drugą możliwością jest skontaktowanie się z jedną z firm, które pomagają w procesie rekrutacji na zagraniczne studia (na przykład https://kastu.pl/ ).  W wielu przypadkach taka pomoc jest darmowa bądź za symboliczną kwotę, za to dzięki niej możecie być pewni, że niczego nie przeoczycie, a Wasze dokumenty dotrą na czas.

Do aplikacji na studia w Danii należy dołączyć wszystkie świadectwa z liceum. Jeśli natomiast jesteście jeszcze w trzeciej klasie i nie macie ostatniego z nich, musicie poprosić wychowawcę bądź dyrekcję o wypisanie ocen semestralnych. Nie przejmujcie się, jeśli oceny za półrocze nie są dla Was satysfakcjonujące, bo dla uczelni najważniejsze jest sprawdzenie tego, czy wszystko macie zaliczacie.

Kolejnym elementem aplikacji, według mnie najważniejszym jest napisanie dobrego listu motywacyjnego. Musicie pamiętać, że nie może on dotyczyć tylko tego jacy jesteście, ale również czy się udzielacie, jakie są wasze hobby itp. Duńskie uczelnie bardzo doceniają osoby, które w wolnym czasie robią coś dla innych, bądź samodzielnie się rozwijają. Każdego rodzaju wolontariat bądź nawet udział w konkursie czy zajęciach pozalekcyjnych jest odbierany tutaj jako coś pozytywnego.

Studia w Danii, na które zaaplikujecie są w języku angielskim, dlatego też uczelnie muszą mieć jakiś dokument potwierdzający wasz poziom znajomości tego języka. Jeśli aplikujecie samodzielnie, wtedy musicie mieć certyfikat, natomiast jeśli pomaga Wam firma w tym specjalizująca się, wtedy wystarczy wypełnienie testu internetowego przez nią przygotowanego.

Ostatnim etapem rekrutacji jest rozmowa z przedstawicielami uczelni. Może się ona odbyć przez Skype’a bądź stacjonarnie w Polsce. Czasami rekruterzy przyjeżdżają do Polski i przez 2 dni przeprowadzają rozmowy ze wszystkimi kandydatami. Nie stresujcie się taką rozmową. Naprawdę nie warto! Oni chcą Was jedynie lepiej poznać. Pamiętajcie, by się dużo uśmiechać i nie zapomnieć o tym, o czym wspomnieliście w liście motywacyjnym.

 

Studia

Studia wyglądają zdecydowanie inaczej niż w Polsce i można to zauważyć już pierwszego dnia na uczelni. Zajęcia odbywają się w małych salach, a nie w audytoriach jak w Polsce. Do tego siedzimy przy dużych stołach w grupach, w których wspólnie rozwiązujemy różne zadania podczas zajęć. Jest to bardzo wartościowa metoda nauczania, gdyż  nie tylko dowiadujemy jak pracować w grupach, ale również pracujemy na prawdziwych „kejsach” duńskich firm, co przygotowuje nas do późniejszej pracy.  Do tego pracuje się tylko i wyłącznie na komputerach. Pamiętam pierwszy tydzień na uczelni, kiedy dostaliśmy jedno z pierwszy zadań i wszyscy obcokrajowcy zaczęli je rozwiązywać w zeszytach lub na kartach, w tym samym czasie Duńczycy patrzyli na nas jak na jaskiniowców, którzy nie mają pojęcia o takim wynalazku jak komputer. Od tego momentu każdy przerzucił się do elektronicznego rozwiązywania zadań, ale mimo to lubię sobie czasem zrobić notatki po swojemu w zeszycie.

Co więcej, wykładowcy (do których każdy zwraca się po imieniu) mają ze swoimi studentami bardzo dobre relacje i nie tylko chcą podzielić się z nimi swoją wiedzą, ale również poznać ich kulturę, ich zainteresowania, przez co chętniej chodzi się na wykłady. Natomiast w każdy piątek na każdej duńskiej uczelni jest zwyczaj tzw. „piątkowego piwa”. Studenci wraz z wykładowcami po skończonych zajęciach idą do baru, który posiada każda szkoła wyższa w Danii.

Pewnie wielu z Was zastanawia się jak w takim razie wygląda sesja egzaminacyjna w Danii, skoro używa się tylko komputerów a z wykładowcą w zasadzie się „kumpluje”. Duńczycy jednak pamiętają o granicy między przyjemnościami a pracą, dlatego gdy przychodzi czas egzaminu wszyscy zachowują się profesjonalnie i nie ma to zupełnie znaczenia, że np. chodzicie grupą ze studiów z wykładowcą raz w miesiącu do kina czy na piwo.

Jeśli chodzi o formułę sesji egzaminacyjne to w przypadku kierunków ekonomicznych wygląda to następująco:

Czasami są to testy internetowe wielokrotnego wyboru, czasami są to tzw. „case study”, na których rozwiązanie mamy od 24 h do nawet 72 h.  Brzmi łatwo, ale mimo wszystko zawsze wymaga to dużego przygotowania oraz wiedzy z zajęć. Jednak uważam, że to i tak dużo ciekawsze i lepsze rozwiązanie na egzaminowanie studentów, niż takie jakie jest w Polsce. Przynajmniej duńskie jest mniej stresujące i nie trwa tak długo.

 Życie w Danii

Jeśli już zaaplikujecie na studia w Danii to kolejną rzeczą, którą powinniście zrobić jest rozpoczęcie poszukiwania mieszkania bądź akademika. Mimo, że Aarhus liczy ćwierć miliona mieszkańców, należy wspomnieć, że jest to miasto studenckie i wcale nie tak łatwo znaleźć tanie i dobre mieszkanie.

Pierwszym miejscem, które mogę polecić jeśli chodzi o szukanie zakwaterowania jest portal z akademikami w Aarhus, który nazywa się Studenthousing Aarhus. Nie zwlekajcie ze złożeniem aplikacji na tej stronie, gdyż okres oczekiwania na akademiki jest dość długi, a warto się na nie zdecydować, gdyż są dużo tańsze od wynajmowanych prywatnie mieszkań, a standardem zazwyczaj się nie różnią.

Jeśli jednak zdarzy się tak, że termin wyjazdu do Danii się zbliża, a Wy nadal nie wiecie gdzie będziecie mieszkać, wtedy sugerowałbym skorzystanie z różnych grup na Facebook’u. Tak szybko jak się pojawiają oferty na tych stronach, równie szybko znikają, także bądźcie czujni! Przestrzegam Was jedynie przed ofertami bez zdjęć, ze zbyt niską ceną bądź wstawionych przez podejrzane osoby. Wielu moich znajomych zostało oszukanych i straciło dużo pieniędzy, dlatego wolę Was przed tym uprzedzić, żebyście nie popełniali podobnych błędów.

Praca part-time

Watro również skorzystać z event’ów organizowanych przez Twoją szkołę. W moim wypadku, Aarhus University organizuje company dating. Są to event’y które pozwoliły mi poznać ludzi pracujących w dużych firmach i poszerzyć horyzonty. Nigdy nie wiecie, gdzie znajdziecie pracę albo kto Wam w poszukiwaniu pracy pomoże, więc korzystajcie z każdej okazji!

Jak wielu z Was pewnie wie, Skandynawia nie należy do najtańszych. To prawda, zwłaszcza na początku, kiedy nie zarabiacie jeszcze pieniędzy a wszystko przeliczacie na złotówki. Na szczęście po miesiącu, bądź dwóch zapominacie o polskiej walucie i wszystko kręci się wokół duńskich koron. Wiele osób od razu po przyjeździe do Danii rozpoczyna poszukiwania pracy, gdyż i te nie należą do najłatwiejszych, głównie ze względu na brak znajomości języka duńskiego.

Ale bez paniki! Jest mnóstwo ofert pracy z językiem angielskim, jak również zdarzają się takie, które wymagają jedynie znajomości polskiego. Bardzo ważnym przy szukaniu pracy jest wykorzystywanie swoich znajomości. Często znajomi znają kogoś, kto mógłby Wam pomóc, a nawet jeśli nie, to mogą podać tę informację dalej. Jest to bardzo pomocne i ja właśnie w takim sposób znalazłem moją pracę.

Jeśli roznoszenie CV po różnych restauracjach i sklepach, jak również Wasz „network” nie przyniesie rezultatów, wtedy możecie ponownie skorzystać z magii niezawodnego Facebook’a.

  1. Nauka języka duńskiego

Zapewne słyszeliście, że język duński jest bardzo trudny i nie warto się go uczyć bo przecież większość Duńczyków mówi po angielsku? Język duński nie jest Wam potrzebny, aby studiować czy nawet pracować w Danii i prawdą jest, że większość Duńczyków mówi po angielsku. Radziłabym jednak i tak spróbować się go nauczyć z kilku powodów. Po pierwsze, Lærdansk oferuje bezpłatne kursy języka duńskiego, więc nic Was to nie będzie kosztować. Po drugie, każde dodatkowe kwalifikacje mogą Wam pomóc w przyszłości, gdy będziecie szukać pracy.

 

Czy warto jest wyjechać na studia?

Odpowiem na to pytanie ze swojej perspektywy.

Zdecydowanie tak, zwłaszcza jeśli lubicie nowe wyzwania i podróże. Podczas tych 3 lat w Danii poznałem mnóstwo wspaniałych ludzi, miałem możliwość odwiedzenia miejsc o jakich nawet nigdy wcześniej nie myślałem, a przede wszystkim czuję, że jestem gotowy do prawdziwej pracy. Wielu znajomych z Polski pyta mnie czy nie żałuję, że nie zostałem w Polsce. Cóż, ciężko mi na to powiedzieć, bo nie wiem jakby wyglądało moje życie, gdybym nie przyjechał do Danii. Na pewno zyskałem duże doświadczenie i jestem szczęśliwy, że zdecydowałem się na wyjazd. Czuję się dojrzalszy i bardziej przygotowany do „prawdziwego” dorosłego życia.


O MNIE

Nazywam się Michał Kiedrowicz i pochodzę z Gdyni. Jestem studentem 3 roku International Sales and Marketing Management na Business Academy Aarhus oraz Marketing Managerem na polski rynek w Trendhim. Kocham teatr i polskie kino. Kiedy tylko mogę to podróżuję i odkrywam nowe kultury zarówno świata, jak i Polski. Jestem stałym bywalcem letnich muzycznych festiwali jak Open’er, bądź Northside festival w Aarhus.