Bardzo często uczę się czegoś nowego i za każdym razem tak samo zaskakuje mnie fakt, jak potrafi to być zarazem fascynujące i denerwujące.

Uczę się teraz malować akwarelami, ale bez nauczyciela. Obejrzałam dwa filmy w serwisie YouTube, by wiedzieć, jak nakładać farby, jak z nimi pracować i czego unikać. I próbuję. Namalowałam cztery krajobrazy i każdy zepsułam. No, trudno. Było blisko. Nie chodzi przecież o sam efekt (chociaż wiadomo, że cieszy), dużo satysfakcji sprawia mi obserwacja, jak kolory się łączą, rozpływają i tworzą ciemniejsze plamy. Radość mi sprawia próbowanie łączenia różnych kolorów, pociągnięcia pędzlem, skupienie, by być precyzyjną. To nic, że efekty marne, ale przecież maluję nie dla efektów, tylko własnej przyjemności. I choć się denerwuję czasem, smucę, gdy widzę, że czegoś już nie uratuję, to kolekcjonuję te obrazki. Za jakiś czas (pewnie długi) wrócę do nich, by zobaczyć postęp.

Dlaczego nauczyciel powinien być zawsze uczniem?

  • Pierwszy powód jest dość oczywisty – ucząc się, czyli ćwicząc mózg, poprawiamy jego funkcjonowanie.

A czy wiesz, jak na tym mogą skorzystać Twoi uczniowie_uczennice?

Jeśli wciąż uczysz się nowych rzeczy, masz więcej do zaoferowania swoim uczniom_uczennicom. Widzisz więcej powiązań między różnymi dziedzinami, masz więcej historii do opowiedzenia. A uczenie to trochę takie snucie opowieści.

  • Być w czymś uczniem,
  • a więc początkującym, uczy pokory. Przypomina o tym, jakie stoją wyzwania, jakie emocje towarzyszą, gdy “coś nam nie wychodzi” albo długo musimy czekać na efekt. Jeśli do własnego procesu uczenia się czegokolwiek będziemy podchodzić refleksjyjnie, może wzrosnąć nasz pozim empatii w stosunków do uczniów_uczennic.

Inna perspektywa

Bycie w czymś specjalistą sprawia, że dość łatwo zapominamy o tym, jak to jest być na początku drogi. Aktualizując swoją wiedzę, widzimy więcej, więc dużo prostsze wydają nam się zagadnienia, które dla uczniów_uczennic są nowei trudne. Kiedy wciąż sami jesteśmy w czymś uczniami, jesteśmy bliżej naszych podopiecznych, łatwiej nam zrozumieć ich zmagania czy emocje.

Ćwiczenie dla Ciebie

Jeśli uczysz się czegoś nowego dla siebie (z dowolnej dziedziny), poświęć kilka minut na refleksję i zapisz odpowiedzi na poniższe pytania:

  • Co sprawiło, że zacząłeś_ęłaś się tego uczyć?
  • Jaki emocje Ci towarzyszą podczas stawiania pierwszych i kolejnych kroków w nauce tego?
  • Co Ci pomaga a co przeszkadza?
  • Jakie myśli często Ci towarzyszą podczas uczenia się?
  • Jakie pytania pojawiają się w Towjej głowie?

Jeśli masz ochotę, podziel się swoimi odpowiedziami na powyższe pytania – bardzo chętnie przeczytam Twoje opowieści.

Ściskam Cię mocno – Samanta